Masz pomysł? Widzisz problem?
Z uwagą przeczytam wszystkie wypowiedzi - najciekawsze umieszczę na stronie!
ul. Krupnicza 11/1, I piętro (wejście od ul. Mlecznej 8), 44-100 Gliwice
tel. +48 607 878 200
pon. 15.00-20.00. wt.-czw. 10.00-15.00, pt-nieczynne
biuro@galazewski.plBędzie to rok kibiców piłki nożnej. Chciałoby się powiedzieć, że będzie to rok polskiej reprezentacji piłkarskiej, ale aż takim fantastą nie jestem. Może na dobry początek pomarzmy o dobrych występach w Euro 2012.
Rok 2012 będzie rokiem orła białego, który sfrunie z przestworzy wprost na koszulki polskich piłkarzy i tam już zalegnie na dobre.
Niestety, będzie to także rok, w którym nic się nie zmieni w PZPN. Działacze przypiszą sobie zasługi za wszystkie wygrane mecze a piłkarzy i trenerów obarczą odpowiedzialnością za porażki. Później rozdadzą sobie nagrody i powybierają się na ważne stanowiska. Tak samo będzie w gliwickim Piaście.
W światowej gospodarce będą rządzić agencje ratingowe, które będą wydawać wyroki na rządy i premierów, zwłaszcza w Europie. Chińczycy będą się trzymać mocno, bo agencje nie mogą rozgryźć tajników chińskiego systemu socjalistyczno – kapitalistycznego.
W Parlamencie Europejskim polskiego Buzka zastąpi niemiecki Schultz i PiS na znak protestu wycofa do Polski swoich eurodeputowanych.
Nadchodzący rok nie będzie dobry dla Gazety Wyborczej i TOK FM. Pomimo dużego wysiłku z ich strony nie uda się utworzyć partii prawdziwej lewicy i po tej stronie sceny politycznej będą brylowały dwa erzace – schyłkowy SLD i farbowany Ruch Palikota. Po prawej stronie będzie trwał krwawy bój o wyznawców i poparcie ojca Rydzyka. PO spokojna, że nikt jej wyprze z środkowych siedzeń w pierwszej połowie roku skupi się na kibicowaniu naszym piłkarzom, a w drugiej???
W Gliwicach niewątpliwie będzie to rok, w którym cały gliwicki ród będzie budował halę „Podium”, wszak stawiana jest ona z pieniędzy, które wprost biorą się z naszych podatków. Każdy z nas, czy chce, czy nie dołoży swoją cegłówkę i w zamian, w ramach otwartych dni, będzie mógł zobaczyć, jak się wbija betonowe pale w grząski grunt parku Chrobrego.
Najszczęśliwsi będą ci, którym obojętna jest piłka nożna i wszelkie inne wyczyny. Poczytają sobie coraz lepiej wydawane książki lub posłuchają ich na płytach, poryją w swoim ogródku, wypiją kieliszek czegoś mocniejszego, bo nie było jeszcze i z pewnością nie będzie takiego kryzysu, w którym zabrakłoby tego. Będą sobie dobrze żyć nieświadomi, że coś im dolega, bo na wizytę u lekarza specjalisty będą zapisani dopiero na rok 2013. Moim noworocznym marzeniem jest spotkać wielu tych szczęściarzy w momencie, kiedy naleją sobie kieliszeczek dobrego trunku i nie zapomną nalać do drugiego.
Chciałbym nabrać w nowym roku tak dużej odwagi, żeby nie wahać się i ponownie popłynąć z moją wnuczką w rejs. Mam oczywiście także marzenia fantastyczne – na przykład, żeby w nowym roku powierzono kierownictwo Radia Maryja i tv Trwam księdzu Bonieckiemu i żeby zniknęły wszystkie polskie, niemieckie i rosyjskie koszmary, które nieustannie dręczą prezesa dużej polskiej partii i żeby prezes wstawał i kładł się pogodny do łóżka i żeby wyrósł na miłego sympatycznego dziadunia.